Tematem tego artykułu będzie stan polskich szkół, który najogólniej mówiąc za dobry nie jest. Nie chodzi w tym wypadku o Pizom nauczania. Zwrócimy uwagę na wygląd szkół. Typowa polska placówka to miejsce z odpadającym tynkiem, nieporządkiem i prostotą. Piętrowe budynki z kratami w oknach i niskich siedzeniach i maksymalnie twardym oparciem. To nasze standardy. Ale z drugiej strony, skąd brać pieniądze? Dofinansowania znikąd, bo i z czego? Szkoła musi funkcjonować, już i tak płacą nauczycielom minimalne pensje, a jest to zawód niebywale trudny, wymagający niebywałej cierpliwości i zasługujący na szacunek. Istnieją jednak szkoły, które znajdują się w bezpośrednim sąsiedztwie np. elektrowni, w które kształcenie jest typowo w kierunku elektrycznym. Szkoły takie czerpią pieniądze od elektrowni i stać je dosłownie na wszystko. Są to niebywale ekskluzywne placówki, które mają drogie roboty z innych krajów na użytek uczniów. To niebywałe, ale takie są realia. Zwykła szkoła umiejscowiona gdzieś pośrodku miasta nie ma szans na nowoczesny sprzęt czy to do wychowania fizycznego czy to do samej nauki.
Nauczyciele są wiadomo, lepsi lub gorsi. Czasami jednak pod hasłem ci gorsi uczniowie chcą wyrazić swą niechęć do nauczyciela gdyż był taki niedobry, że wystawił im ocenę niedostateczną. Wiele historyjek o dany, nauczycielu, a to, że jest niekompetentny, a to, że nie umie uczyć, nie ma podstaw i są to wszystko bredni wyssane z palca. Spowodowane jest to właśnie wrogością ucznia do nauczyciela na tle niesatysfakcjonującej oceny czy też chociażby pretensji o spóźnienie. Czasami jednak uczniowie mają podstawy by uważać, że nauczyciel jest „zły”. Niestety w polskich szkołach nie brakuje niewykwalifikowanych nauczycieli ,którzy nie posiadają odpowiedniej wiedzy by uczyć lub nie potrafią sobie poradzić z uczniami. Czasami nie ma się co dziwić słabym ocenom, kiedy nauczyciel nie potrafi wytłumaczyć danego zagadnienia, a i nie ma gdzie indziej sięgnąć po pomoc. Różne są sytuacje, ale grunt to umieć wybrać dobrą szkołę, która zatrudnia wykwalifikowanych nauczycieli. Nie warto jechać po najniższej linii oporu i wybierać słabsze szkoły gdyż nie trzeba się tam tak uczyć. To złe podejście, które do niczego dobrego nie doprowadzi, chyba, że czyjeś aspiracje to co najwyżej kopanie dołów.
Edukacje młodemu człowiekowi zapewnia prawie każde państwo. Przynajmniej w świecie uprzemysłowionym i cywilizowanym. Wiadomo bowiem, że w Afryce sytuacja ta wygląda zgoła inaczej. Szkoły są płatne, a rodzice nie mają pieniędzy na opłacanie jej i w konsekwencji dzieci są niewykształcone. Brak edukacji to globalny problem. Nie tylko w Afryce. Coraz częściej słyszy się o przypadkach porzucania szkół przez uczniów. Różne wagary, opuszczanie lekcji. Kiedyś nie było to tak popularne zjawisko jak dziś. Młodzież chcąc podkreślić swoją dorosłość decyduje się na różne takie rozwiązania. Ale przecież edukuje się nie tylko młodzież. Są przecież studia, na które zapisać się może każdy dorosły w każdym wieku. Wymagane są jedynie chęci i praca. Bo bez pracy nic się nie osiągnie. Nie ucząc się nie osiągniemy dobrych wyników, a dzieci nie otrzymywać będą promocji do klasy następnej. To przykre, ale jak najbardziej prawdziwe. Trzeba zwrócić większą uwagę na edukacje gdyż potem ludzie niewykształceni, bezrobotni zaniżają poziom dochodowy i intelektualny państwa. Pociesza fakt, że sporo osób chce się uczyć i zdobywać zawód. Wiele osób myśli realnie o przyszłości i chce mieć potem jak najlepszy start.